Sesja kobieca na 40. urodziny – historia Ani z Toronto

Dla Ani punktem wyjścia były 40. urodziny. Nie traktuję takich momentów jako granicy ani argumentu, że coś „trzeba zrobić teraz”. Mogą jednak stać się dobrym pretekstem, żeby zatrzymać konkretny etap życia dokładnie takim, jakim jest.

Jej historia pokazuje również, że ważna decyzja i stres przed sesją mogą istnieć obok siebie.


intymna sesja nago apartament katowice edited

„Kobieto! puchu marny! ty wietrzna istoto! Postaci twojej zazdroszczą anieli,
A duszę gorszą masz, gorszą niżeli!…”

Sesja miała być prezentem na 40-ste urodziny, które jakiś czas temu już minęły. Na stronę Jakuba trafiłam przypadkiem choć w przypadki nie wierzę. Od pierwszego emaila był profesjonalizm i zaangażowanie. Rzetelne odpowiedzi budowały bezpieczeństwo. Mimo ogromnego stresu, strachu i niepewności wyszło pięknie!! Choć „modelka” wcale nie była modelką i współpracować nie chciała. Ciężko było opanować drżenie rąk, nóg i szybkie bicie serca, ale Jakub nie tracił cierpliwości. Tłumaczył i tłumaczył dając odpowiednie wskazówki. Efekt bardzo pozytywnie mnie zaskoczył.
Terapia fotografią? Tak, dzięki niej można nabrać nowych sił. Polecam! Odwagi!

– Ania, Toronto – Kanada

Wiek nie jest dla mnie kategorią fotografii. Ważniejsze jest to, co chcesz zachować i dlaczego właśnie teraz. Historia Ani stała się jednym z głosów w tekście o powodach, dla których kobiety decydują się na intymną sesję i akt.

Jeśli interesuje Cię fotografia, w której ciało, forma i światło stają się głównym tematem obrazu, zobacz również kobiecy akt artystyczny.